Gdzie leży granica?
Rachunek jest prosty, tylko rzadko ktoś go robi. Pusta i rzadko otwierana lodówka zużywa niewiele prądu, bo sprężarka rusza wtedy sporadycznie i pracuje krótko. Oszczędność z wyłączenia jej na tydzień jest więc symboliczna, a po drugiej stronie stoi opróżnienie komory, rozmrożenie, umycie i wysuszenie przed wyjazdem oraz kilka godzin wychładzania po powrocie. Nie ma tu jednej granicy, bo wszystko zależy od tego, ile prądu pobiera Twoje urządzenie i ile pracy kosztuje cię przygotowanie go do postoju. Przy krótkim wyjeździe rachunek prawie zawsze wychodzi na niekorzyść wyłączania, przy kilkutygodniowym zaczyna się to opłacać, zwłaszcza gdy i tak nie zostawiasz w środku żadnych produktów. Policz to na własnych liczbach, korzystając z rocznego zużycia podanego na etykiecie energetycznej i ze swojej stawki za kilowatogodzinę.
Wyjazd do dwóch tygodni
Zostaw lodówkę włączoną. Przed wyjazdem wyrzuć wszystko, co zdąży się zepsuć, czyli nabiał, wędliny, gotowe dania i warzywa liściaste, a zostaw produkty trwałe i zamknięte przetwory. Zamrażarkę możesz zostawić bez żadnych zmian, bo mrożonki przetrwają Twój wyjazd bez problemu. Jeśli Twój model ma tryb urlopowy, włącz go, bo to rozwiązanie zaprojektowane dokładnie na taką sytuację. Podnosi on temperaturę w komorze chłodzenia do kilkunastu stopni i zostawia zamrażarkę w spokoju, dzięki czemu urządzenie pobiera wyraźnie mniej prądu, ale nadal pracuje i nadal osusza wnętrze. Nie dochodzi więc do zawilgocenia komory, a to jest główny problem przy całkowitym wyłączeniu i powód, dla którego przy krótkich wyjazdach w ogóle nie warto go rozważać.
Wyjazd dłuższy
Przy dłuższych wyjazdach wyłączenie zaczyna się bronić, o ile i tak nie zostawiasz w środku żadnych produktów. Procedura jest jednak konkretna i pominięcie jej kończy się pleśnią.
Opróżnij obie komory całkowicie i wyjmij wtyczkę z gniazdka, bo przekręcenie pokrętła na zero nie odcina zasilania. Rozmroź urządzenie naturalnie, przy otwartych drzwiach, i podstaw ręczniki. Umyj wnętrze, przetrzyj uszczelkę oraz rowek wokół drzwi, a potem wytrzyj wszystko do sucha.
Najważniejszy jest ostatni krok, czyli zostawienie drzwi uchylonych. Zamknięta, wilgotna komora bez obiegu powietrza to gotowy przepis na pleśń i trwały zapach.
Uruchomienie po powrocie
Zajrzyj do wnętrza i sprawdź, czy jest suche. Jeśli czuć zapach, przemyj komorę wodą z sodą oczyszczoną i przewietrz przez godzinę. Sprawdź też otwór odpływowy, bo przez kilka tygodni bezruchu potrafi zebrać się w nim osad. Dopiero potem zamknij drzwi, podłącz wtyczkę i ustaw wartość roboczą, a lodówkę zostaw pustą na kilka godzin. Produkty wstaw wtedy, gdy komora będzie już wyraźnie chłodna, bo docelową temperaturę urządzenie osiągnie dopiero w ciągu doby, a długa praca sprężarki na starcie jest zupełnie normalna.
Jeśli po dobie komora nadal nie chłodzi, zadzwoń pod numer 574 230 302. Fix Expert Tomasz Cichończyk naprawia lodówki w Warszawie i okolicach od dwudziestu lat, a przyczynę ustalimy na miejscu, bo po dłuższym postoju wchodzi w grę zarówno wilgoć w urządzeniu, jak i podzespół, który nie wytrzymał przerwy.
Naprawiamy lodówki nie tylko w tej okolicy. Zobacz też: Naprawa lodówek Nowy Dwór Mazowiecki.