Prosta reguła opłacalności
Zacznij od jednej liczby, a resztę potraktuj jako korektę.
W praktyce serwisowej przyjmuje się, że naprawa przekraczająca mniej więcej połowę ceny porównywalnego nowego urządzenia rzadko się broni. Przy sprzęcie kilkunastoletnim wielu techników obniża ten próg jeszcze bardziej, bo do rachunku dochodzi ryzyko kolejnej usterki w niedalekiej przyszłości. Nie jest to jednak żadna twarda granica ani wynik badań, tylko wskazówka, od której zaczyna się rozmowa, bo nie uwzględnia czterech rzeczy, które potrafią przechylić decyzję w obie strony, czyli wieku urządzenia, rodzaju usterki, zużycia prądu oraz typu zabudowy.
Wiek urządzenia
W pierwszych latach naprawa opłaca się prawie zawsze, bo reszta podzespołów ma przed sobą lata pracy, a sprzęt bywa jeszcze objęty gwarancją producenta albo odpowiedzialnością sprzedawcy za niezgodność towaru z umową. Warto wtedy sprawdzić dokumenty zakupu, zanim zapłacisz cokolwiek, bo bywa, że nie zapłacisz nic. W środkowym okresie życia urządzenia decyduje już sam koszt i rodzaj usterki, więc rachunek robi się indywidualny. Przy sprzęcie kilkunastoletnim na szali stawiasz natomiast nie tylko tę jedną naprawę, ale też prawdopodobieństwo, że za rok padnie coś zupełnie innego, i wtedy do rachunku trzeba dopisać zużytą uszczelkę, starzejącą się elektronikę oraz zwykłe zmęczenie materiału.
Rodzaj usterki
Za naprawą przemawiają usterki taniej wymienialnych elementów, czyli termostat, czujnik, grzałka odszraniania, wentylator, uszczelka drzwi i zatkany odpływ skroplin. To są naprawy, które zwykle zamykają sprawę na lata i kosztują ułamek ceny nowego sprzętu.
Za wymianą przemawia wszystko, co dotyczy układu chłodniczego w starszym sprzęcie, czyli zatarta sprężarka i nieszczelność wymagająca lutowania oraz napełnienia układu. Osobno traktuj sytuację, w której w krótkim czasie psuje się kilka różnych rzeczy naraz, bo to sygnał, że urządzenie po prostu się zużyło.
Zużycie prądu
To zmienna, o której najczęściej się zapomina, a potrafi zdecydować o wszystkim.
Lodówka pracuje bez przerwy przez cały rok, więc różnica w zużyciu między sprzętem sprzed kilkunastu lat a nowym modelem kumuluje się w konkretną kwotę na rachunku.
Policz to, zanim zdecydujesz. Weź roczne zużycie z etykiety energetycznej nowego modelu, porównaj je z szacunkiem dla swojego urządzenia i pomnóż różnicę przez własną stawkę za kilowatogodzinę. Jeśli stara lodówka dokłada zauważalną sumę rocznie, naprawa przestaje być tania, bo do jej kosztu trzeba doliczyć wszystko, co dopłacisz prądem przez kolejne lata użytkowania.
Co zrobić ze starą lodówką?
Sprzedawca ma obowiązek odebrać zużyte urządzenie tego samego rodzaju przy dostawie nowego, więc najprościej umówić to od razu przy zakupie i mieć problem z głowy. Alternatywą jest punkt zbiórki elektroodpadów, a w wielu gminach także zbiórka objazdowa, o której terminach informuje urząd. Czego natomiast nie wolno robić, to wystawiać lodówki przy śmietniku ani rozbierać jej samodzielnie, ponieważ w układzie znajduje się czynnik chłodniczy, którego uwolnienie jest szkodliwe dla środowiska, a w wielu urządzeniach jest to dodatkowo substancja palna.
Jeśli chcesz mieć pewność co do decyzji, zadzwoń pod numer 574 230 302. Fix Expert Tomasz Cichończyk podaje wycenę przed rozpoczęciem pracy i mówi wprost, kiedy naprawa się nie opłaca.
Naprawiamy lodówki nie tylko w tej okolicy. Zobacz też: Naprawa lodówek Białołęka.