Jak pracuje sprężarka inwerterowa?
Klasyczna sprężarka zna dwa stany. Pracuje na pełnej mocy albo stoi. Termostat albo moduł włącza ją, gdy w komorze zrobi się za ciepło, i wyłącza, gdy temperatura spadnie poniżej zadanej, stąd charakterystyczny rytm, w którym co kilkanaście albo kilkadziesiąt minut coś się załącza i wyłącza. Sprężarka inwerterowa ma za to płynną regulację obrotów i zamiast startować z pełną mocą, dopasowuje wydajność do bieżącego zapotrzebowania. Po włożeniu ciepłych zakupów przyspiesza, a w spokojną noc pracuje na minimalnych obrotach, praktycznie nie przerywając pracy, i to właśnie ta ciągłość, a nie sama moc, odpowiada za większość różnic między tymi konstrukcjami.
Co to daje w praktyce?
Pierwsza rzecz to stabilniejsza temperatura. Brak skokowego chłodzenia oznacza mniejsze wahania w komorze, a więc lepsze warunki dla żywności i mniej szronu osadzającego się na ściankach. Druga to cisza, bo znikają stuknięcia przy każdym rozruchu, a dźwięk pracy jest równomierny i po kilku dniach przestaje się go zauważać. W mieszkaniach z kuchnią otwartą na salon bywa to argument ważniejszy niż cokolwiek na rachunku za prąd.
Trzecia to zużycie energii. Oszczędność bierze się przede wszystkim z tego, że urządzenie dopasowuje wydajność do bieżącego obciążenia, zamiast raz po raz startować z pełną mocą i dochodzić do skrajnych temperatur. Mniejsza liczba rozruchów i płynniejsza praca ograniczają duże wahania w komorze, a to właśnie one kosztują najwięcej energii. Nie traktuj jednak inwertera jako gwarancji niskiego rachunku, bo o wyniku decyduje cała konstrukcja, izolacja i klasa energetyczna konkretnego modelu. Porównuj etykiety energetyczne konkretnych modeli.
Druga strona medalu
Urządzenia inwerterowe kosztują więcej przy zakupie i to jest najbardziej oczywista różnica.
Mniej oczywiste jest to, że sprężarka potrzebuje własnego sterownika elektronicznego, czyli dodatkowego podzespołu, który w klasycznym układzie po prostu nie istnieje, a więc i nie może się zepsuć.
Dochodzi jeszcze jedna rzecz, o której warto wiedzieć przed zakupem. Ciągła praca na niskich obrotach oznacza, że urządzenie rzadko milknie zupełnie, a osoby przyzwyczajone do wyraźnych przerw czasem odbierają to jako usterkę i dzwonią po serwis, choć jest to całkowicie normalne zachowanie tej konstrukcji i nie ma tu czego naprawiać.
Czy naprawa jest droższa?
Odpowiedź brzmi, że zależy od tego, co się zepsuło. Usterki niezwiązane ze sprężarką, czyli uszczelka, odpływ skroplin, wentylator czy czujnik, wyglądają tak samo w obu typach urządzeń i kosztują tyle samo.
Różnica pojawia się przy samym układzie napędowym.
Sprężarka inwerterowa jest droższa od klasycznej, a do tego dochodzi sterownik, który potrafi zawieść zupełnie niezależnie od niej. Zdarza się przy tym sytuacja korzystna dla klienta, bo objaw wygląda jak awaria sprężarki, a wymiany wymaga wyłącznie sterownik, i wtedy naprawa okazuje się wyraźnie tańsza, niż ktokolwiek się spodziewał. Dlatego przy urządzeniach inwerterowych rzetelna diagnoza ma jeszcze większe znaczenie niż zwykle i nigdy nie zaczynamy od wymiany najdroższego elementu.
Naprawiamy oba typy układów. Jeśli podejrzewasz problem ze sprężarką, zadzwoń pod numer 574 230 302, a wycenę podamy po diagnozie, przed rozpoczęciem pracy. Fix Expert Tomasz Cichończyk działa w Warszawie i okolicach od dwudziestu lat.