Lodówka musi oddać ciepło, żeby chłodzić wnętrze
Lodówka nie produkuje zimna. Ona przenosi ciepło z komory na zewnątrz, dokładnie tak jak pompa ciepła. Skoro w środku ma być chłodniej, to gdzieś na obudowie musi zrobić się cieplej, bo energia nie znika. Element, który oddaje to ciepło do kuchni, nazywa się skraplaczem.
Przez dziesięciolecia skraplacz wyglądał jak czarna kratka z rurek przykręcona z tyłu obudowy. W nowszych konstrukcjach producenci wtopili go w boczne ścianki, żeby urządzenie było smuklejsze, łatwiejsze w czyszczeniu i lepiej wyglądało w zabudowie. Skutek uboczny jest taki, że ciepło, które kiedyś czuło się z tyłu, teraz czuć dłonią po bokach. Stąd pytanie, które zadaje sobie wiele osób po zakupie nowej lodówki.
Sprawdź, jaki skraplacz ma Twoja lodówka
Bez tego kroku cała reszta nie ma sensu, bo dla obu typów granica normy leży gdzie indziej. Rozpoznanie zajmuje minutę. Wystarczy odsunąć lodówkę od ściany i spojrzeć na tylną ściankę, a przy zabudowie zajrzeć od góry albo poprosić kogoś o przytrzymanie latarki. Typ skraplacza podaje też karta produktu, więc jeśli masz ją pod ręką, obejdzie się bez przesuwania urządzenia.
Kratka z tyłu obudowy
Odsuń lodówkę i spójrz na tylną ścianę. Widoczna siatka czarnych rurek oznacza klasyczny skraplacz zewnętrzny. W takim urządzeniu boki powinny pozostawać chłodne albo ledwie letnie, a ciepło czuć głównie z tyłu. Wyraźnie gorąca boczna ścianka jest wtedy nietypowa i warto ją sprawdzić.
Skraplacz wtopiony w boczne ścianki
Gładka tylna ściana bez kratki oznacza, że skraplacz siedzi w obudowie. Wtedy ciepłe, a nawet wyraźnie gorące boki są normalnym objawem pracy, a potwierdzenie znajdziesz w instrukcji obsługi albo w karcie produktu, gdzie producenci zwykle opisują to jako skraplacz w ściankach. Boki bywają wtedy wyraźnie ciepłe, zwłaszcza w upały, po większych zakupach i przy intensywnie otwieranych drzwiach. Sama temperatura obudowy niczego jednak nie przesądza, bo rozstrzyga to, czy komora trzyma zadaną wartość i czy sprężarka robi przerwy.
Ma to jeden praktyczny skutek. Takiego skraplacza nie odkurzysz ani nie umyjesz, bo nie masz do niego dostępu, więc cała profilaktyka sprowadza się do zapewnienia mu przepływu powietrza wokół urządzenia. Odstępy od mebli i od ściany zastępują tu czyszczenie kratki, którego w tej konstrukcji po prostu nie ma. Sprawdź je w instrukcji konkretnego modelu, bo producenci podają różne wartości i osobno liczą je od góry, od tyłu i od boków.
Kiedy ciepłe boki są normalne?
Pojedynczy objaw nie rozstrzyga, bo ta sama gorąca ścianka bywa normą w jednym urządzeniu i sygnałem w drugim. Przejdź wszystkie punkty poniżej i dopiero z nich razem wyciągnij wniosek.
| Kryterium | Norma | Sygnał do sprawdzenia |
|---|---|---|
| Temperatura obudowy | Ciepła, ale stabilna i zmienna wraz z cyklem pracy | Gorąca stale, także po ustaniu upału i przy pustej komorze |
| Chłodzenie wnętrza | Komora trzyma temperaturę, mrożonki twarde | Wnętrze cieplejsze niż zwykle |
| Praca sprężarki | Cykle pracy i przerwy, przy inwerterze praca ciągła na niskich obrotach | Klasyczna sprężarka pracuje niemal bez przerw |
| Dźwięk | Znajome, równe brzęczenie | Nowy hałas, stukot, głośna wibracja |
| Czas od uruchomienia | Pierwsza doba po włączeniu lub przestawieniu | Gorąco utrzymuje się mimo pełnego wychłodzenia |
| Rachunek za prąd | Bez zmian | Wyraźny wzrost zużycia bez innej przyczyny |
Sama dłoń nie rozstrzyga, potrzebujesz kontekstu
Dotknięcie obudowy mówi tylko tyle, że lodówka oddaje ciepło, czyli że robi to, do czego służy. Nie da się na tej podstawie orzec, czy urządzenie jest sprawne, bo odczucie zależy od temperatury w kuchni, od miejsca dotknięcia i od tego, w której fazie cyklu jest właśnie sprężarka. Ten sam bok bywa letni rano i gorący po południu w upalny dzień, mimo że nic się nie zmieniło. Zamiast szukać progu w stopniach, zestaw temperaturę obudowy z tym, co pokazuje termometr w komorze, jak pracuje sprężarka i co na temat skraplacza mówi instrukcja Twojego modelu.
Co podnosi temperaturę boków chwilowo?
Kilka sytuacji sprawia, że obudowa robi się cieplejsza niż zwykle, choć nic się nie psuje. Są to zwykle stany przejściowe, w których urządzenie ma po prostu więcej pracy niż zazwyczaj. Warto je znać, bo najczęściej to właśnie one stoją za telefonem do serwisu w upalny tydzień.
Pierwsza doba po uruchomieniu albo po przestawieniu lodówki, bo urządzenie schładza całą masę wnętrza od zera. Duże zakupy włożone naraz. Upalny dzień. Cykl odszraniania w modelach No Frost, który okresowo dogrzewa układ. Świeżo wstawione ciepłe potrawy.
We wszystkich tych przypadkach boki powinny ostygnąć w ciągu kilkunastu godzin. Jeśli tak się dzieje, nie ma o czym mówić i wystarczy dalsza obserwacja. Niepokoi dopiero temperatura, która nie schodzi mimo ustania przyczyny, na przykład po skończonym upale albo po kilku dniach od przestawienia lodówki.
Kiedy gorące boki oznaczają usterkę?
Sama temperatura obudowy prawie nigdy nie rozstrzyga. Rozstrzyga to, co dzieje się razem z nią. Najważniejszym sygnałem jest wnętrze, bo jeśli komora przestaje trzymać temperaturę, a boki parzą, urządzenie oddaje ciepło, ale nie nadąża z chłodzeniem i coś w układzie nie działa jak trzeba. Drugi sygnał to klasyczna sprężarka pracująca bez przerw, bo taka konstrukcja z założenia chodzi cyklami i ciągły dźwięk przez wiele godzin oznacza, że urządzenie nie osiąga zadanej temperatury i próbuje w kółko. W modelu z inwerterem ta wskazówka nie działa, ponieważ tam praca niemal ciągła na niskich obrotach jest normą. Trzeci to zmiana charakteru dźwięku, czyli stukot, wibracje albo świst, których wcześniej nie było, a czwarty, najbardziej pośredni, to rachunek za prąd, który rośnie bez żadnego innego wytłumaczenia.
Osobny przypadek to gorące boki w lodówce z widoczną kratką z tyłu. Tam ciepło ma uciekać tyłem, więc rozgrzana boczna ściana jest nietypowa i zasługuje na sprawdzenie nawet wtedy, gdy komora na razie chłodzi poprawnie. Ciepło ma tam swoją drogę ucieczki i jeśli mimo to nagrzewa się bok, coś zaburza normalny obieg. Bywa to zwykły kurz na kratce, ale bywa też początek problemu z układem, więc lepiej sprawdzić to od razu niż w środku sezonu.
Co możesz zrobić, żeby lodówka mniej się grzała?
Najwięcej daje przestrzeń wokół urządzenia. Odsunięcie lodówki od ściany o kilka centymetrów nic nie kosztuje, a zmienia warunki pracy skraplacza od razu. To pierwsza rzecz, którą sprawdzamy przy zgłoszeniu gorącej obudowy, i zaskakująco często kończy całą sprawę.
Skraplacz oddaje ciepło do powietrza, a powietrze musi mieć którędy odpłynąć. Lodówka wciśnięta między szafki bez szczeliny albo dosunięta do ściany na styk pracuje dłużej i grzeje się mocniej. Zajrzyj do instrukcji, bo producent podaje tam wymagane odstępy dla konkretnego modelu, i traktuj je jako minimum, nie jako sugestię. Reszta to drobiazgi, które sumują się w upały. Nie stawiaj lodówki obok piekarnika, zmywarki ani na wprost okna, przez które przez pół dnia świeci słońce. Studź potrawy przed włożeniem, pilnując, żeby produkty łatwo psujące się trafiły do chłodu w ciągu mniej więcej dwóch godzin. Nie zostawiaj drzwi otwartych dłużej, niż trzeba. Jeśli masz klasyczną kratkę z tyłu, odkurz ją miękką szczotką co kilka miesięcy, bo warstwa kurzu realnie pogarsza oddawanie ciepła. Przy skraplaczu w ściankach ta czynność odpada, więc tym bardziej liczy się wentylacja.
Kiedy wezwać serwisanta i co przygotować?
Zadzwoń, gdy gorącym bokom towarzyszy słabsze chłodzenie, gdy klasyczna sprężarka nie robi przerw przez wiele godzin albo gdy pojawił się nowy, niepokojący dźwięk. W modelu z inwerterem ciągła praca na niskich obrotach jest normą, więc tam liczy się przede wszystkim temperatura w komorze. Sam fakt, że obudowa jest ciepła, nie jest powodem do wizyty, jeśli komora trzyma temperaturę i nic innego się nie zmieniło. Warto też odróżnić objaw, który pojawił się nagle, od takiego, który narastał tygodniami, bo nagła zmiana przy niezmienionych warunkach w kuchni znaczy więcej niż powolne nagrzewanie się obudowy w środku lata.
Przed telefonem przygotuj trzy rzeczy. Markę i symbol z tabliczki znamionowej, zwykle na wewnętrznej ściance komory albo z tyłu obudowy. Przybliżony wiek urządzenia. Krótki opis objawów, czyli od kiedy trwa, czy komora chłodzi, czy sprężarka robi przerwy. To skraca diagnozę i pozwala przyjechać z właściwą częścią.
Fix Expert Tomasz Cichończyk naprawia lodówki w Warszawie i okolicach od dwudziestu lat. Numer to 574 230 302. Na naprawę dajemy gwarancję, a u klienta jesteśmy zwykle następnego dnia.
Naprawiamy lodówki nie tylko w tej okolicy. Zobacz też: Naprawa lodówek Legionowo.